piątek, 21 lutego 2014

Jesteście durniami.

Tym razem o czym innym niż muzyka. Chyba nawet za bardzo politycznie...

Mam dość serdecznie tego obrzydliwego spektaklu w mediach o nazwie "Trynkiewicz". Wszędzie o tym pieprzą, od prawej do lewej. Tak jak w zeszłym roku dominantę w polskich mediach stanowiła mama Madzi, tak teraz mamy do czynienia z kolejną sensacją, którą karmi się tępe masy. Co znaleziono w celi tego zwyrodnialca? To pytanie jest teraz na absolutnym topie. Powstaje masa obrazków, memów czy nawet stron fanowskich związanych z Trynkiewiczem. Po co? Żeby stał się kolejnym "celebrytą" i tematem zastępczym gdy trzeba będzie mówić o rzeczach ważniejszych? Sam poświęcając mu uwagę w tym poście robię trochę wbrew sobie, w pewnym sensie uczestniczę w tym gównie. W każdym razie temat jest cholernie nośny i wzbudza wiele emocji, które łatwo zaczynają górować nad zdrowym rozsądkiem. Dobrze się sprzedaje a Wy dajecie się w to wszystko wciągnąć. Jesteście durniami.

Teraz przejdźmy do spraw wschodnich. Ukraina. Temat obecnie numer 1, śmiertelnie poważny. Oglądam wczoraj telewizję, TVP. Pokazują całe to piekło. Nagle na ekranie ginie człowiek. Szczęka mi opada. Tak się, cholera jasna, telewizji nie robi. Nieważne kim był ten człowiek, ale po prostu to jest wbrew wszelkim zasadom etyki. Oczywiście, śmierć się sprzedaje, oglądalność wzrasta, sensacja odciąga uwagę widza od spraw ważniejszych w związku z tym. Takich jak wielką tragedię tych ludzi, znajdujących się między młotem a kowadłem. Z jednej strony Rosja, z drugiej Unia Europejska. A oni chcą mieć swoje państwo, suwerenne, niepodległe. Dziś silna, niezależna Ukraina to mocniejsza Polska. Im dalej od nas sięga strefa wpływów Rosji tym lepiej dla Polski. A potem czytam jakieś bzdury jednego z drugim, że co go obchodzi ta Ukraina, niech mają za te swoje 'protesty', mają to w dupie. Bo co? Bo ciężka historia, bo powstanie Chmielnickiego, bo rzeź na Wołyniu. Powiem tylko, że gdyby polska szlachta w latach Rzeczypospolitej tej od morza do morza nadała Ukraińcom herby dziś nie byłoby tego, nikt nie podważałby polskości Lwowa. Ale Wy uważajcie dalej swoje. Jesteście durniami.

A nasz rząd kochany co z tym wszystkim robi? Naradza się, spotyka, negocjuje, wysyła listy, na przemian z pogróżkami i poparciem ludzi na Majdanie. W międzyczasie obiecuje jakieś podręczniki za darmo, które obiecywał już lat kilka temu. Ale żeby się wziąć wreszcie do roboty to nie ma tam komu. Jak nadal ktoś wierzy w ten rząd, to mam dla tych osób złą wiadomość... Jesteście durniami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz